Stewia, naturalny (i bezkaloryczny) zamiennik cukru


Nadmierne spożycie cukru może prowadzić do wielu komplikacji zdrowotnych – począwszy od otyłości, poprzez choroby układu sercowo-naczyniowego, a na cukrzycy kończąc. Dlatego też cały czas szuka się „lepszych wyborów”, a więc substancji, które dawałyby słodki smak, a nie niosły za sobą takich konsekwencji.

Jako finał takich poszukiwań powstały słodziki. W większości są to sztuczne substancje o sile słodzenia wielokrotnie większej od sacharozy. Problemem jest to, że większość z nich pozostawia dziwny posmak. Pojawia się także coraz większa liczba publikacji pokazujących ich negatywne działanie na organizm. Do najczęściej wymienianego skutku ubocznego stosowania słodzików należy zwiększone ryzyko zachorowania na nowotwory. Poza tym produktów zawierających np. aspartam nie powinny stosować kobiety w ciąży i osoby chore na fenyloketonurię (zawiera fenyloalaninę). Bardziej bezpieczny jest już Acesulfam-K, ale natura ma jeszcze lepszą propozycję!

stewia zamiast cukru

Odpowiedzią na sztuczne słodziki jest stewia – roślina pochodząca z północno-wschodniego Paragwaju, która jest źródłem naturalnych substancji słodzących. Liście stewii wykorzystywane są jako substancja słodząca przy produkcji lodów, słodyczy, napojów, sosów, jogurtów czy gum do żuć, a największym konsumentem tej rośliny jest Japonia.

Czy stewia jest bezpieczna?

Dobra wiadomość! Chyba nie ma drugiej tak dobrze zbadanej substancji na rynku spożywczym. Wszystko przez to, że wiele instytucji było sceptycznych co do stewii. Ostatecznie Komitet Ekspertów FAO/WHO ds. Dodatków do Żywności (Joint FAO/WHO Expert Committee on Food Additives – JECFA), pracujący w latach 2000-2009, uznał, że glikozydy stewiolowe (odpowiedzialne za słodki smak rośliny) są bezpieczne, nie wykazują działania genotoksycznego, rakotwórczego oraz nie mają negatywnego wpływu na reprodukcję i rozwój. Takie oświadczenie wydano na podstawie testów toksykologicznych, a także badań in vivo i in vitro.

Nie można zatem mówić o szkodliwości stewii i można ją uznać za „zdrowy cukier”. Tym bardziej że obserwacje prowadzono w różnych krajach, przez długi czas. Dla przykładu – w Paragwaju przez ponad 50 lat, w Japonii 25 lat, czy w USA około 18 lat.

W związku z powyższym, w 2010 roku stewia wreszcie trafiła na rynek europejski, a Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał ją za bezpieczną, wyznaczając ADI (dopuszczalne dzienne spożycie) na poziomie 0-4 mg/kg masy ciała. Od 2011 stewia może być wykorzystywana w przemyśle, jako dodatek E 960.

 

Przeciwwskazania – kiedy nie stosować stewii?
Warto podkreślić, że stewia zawiera relatywnie dużą ilość kwasu szczawiowego – 2295 mg/100 g. Dla ludzi zdrowych nie ma to żadnego znaczenia, ale jest to bardzo ważna informacja dla chorych, którzy w związku ze swoich schorzeniem muszą ograniczać ilość kwasu szczawiowego w swojej diecie.

Pewne wątpliwości budzi również spożywanie stewii przez dzieci i kobiety w ciąży. W przypadku tych pierwszych nie właściwie jakichś większych przeciwwskazań. Dietetycy zalecają jedynie, aby wstrzymać się z podawaniem stweii dzieciom, które nie ukończyły 2. roku życia. W przypadku pań spodziewających się dziecka nie ma żadnego zagrożenia związanego ze spożywaniem stewii (jest ona trawiona w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego i wydalana z moczem). Co więcej, powinny docenić ją kobiety cierpiące na cukrzycę ciążową, ponieważ stewia ma zerowy indeks glikemiczny (nie powoduje wzrostu poziomu cukru we krwi).

Naturalna słodycz

liście stewii

W liściach stewii znajdują się glikozydy stewiolowe i to właśnie one odpowiedzialne są za słodki smak. W najpopularniejszej roślinie Stevia rebaudiana zidentyfikowano aż 9 słodkich glikozydów, które mogą stanowić 4-20% masy świeżych liści. Głównie są to stewiozyd, rebaudiozyd A, reubadiozyd C i dulkozyd A. Choć wszystkie brzmią jak skomplikowane substancje chemiczne, to należy podkreślić, że są to naturalne składniki stewii z jej świezych liści – nic tutaj nie jest produkowane sztucznie 🙂.

Jeśli spojrzymy na wartość odżywczą stewii to zauważymy, że praktycznie nie dostarcza żadnych kalorii, będzie więc świetnym sprzymierzeńcem odchudzających się. Na uwagę zasługuje także bogata zawartość składników mineralnych (potas, magnez, sód, fosfor siarka) oraz polifenoli i flawonoidów – a więc substancji zwalczających wolne rodniki, stąd też możemy przypuszczać, że stewia nie tylko nie szkodzi, ale wręcz ma działanie prozdrowotne.

By postawić kluczowe pytanie – czy stewia jest zdrowa, należy zastanowić się, co się z nią dzieje, gdy trafi do naszego organizmu. Okazuje się, że glikozydy stewiolowe nie są hydrolizowane przez człowieka, ale przez bakterie jelitowe (głównie z rodziny Bacterioides). To one pomagają nam rozłożyć i wchłonąć stewię do krwioobiegu. Jej maksymalne stężenie notowane jest po 8 godzinach, a okres półtrwania to 24 godziny. Co ważne, nie jest ona magazynowana w organizmie. Przetwarzaniem glikozydów stewiolowych zajmuje się wątroba, by usunąć je pod postacią tzw. glukuronidów. Nie musisz dokładnie analizować tego, co się z nią dzieję, najważniejszy wniosek jest taki, że organizm jest poddany działaniu stewii bardzo krótko, co tym bardziej zwiększa jej bezpieczeństwo.

Czy stewia jest zdrowa?

Jak wspomniano wcześniej, już po składzie stewii można domniemywać, że jest ona zdrowa i okazuje się to faktem. Przytoczymy kilka działań prozdrowotnych, które zidentyfikowali naukowcy:

 

    • Stewia może obniżać poziom cukru we krwi

Podczas badań laboratoryjnych in vitro z wykorzystaniem komórek jelita czczego, wykazano, że stewiol – metabolit stewiozydu – może zmniejszać wchłanianie glukozy. Poza tym, związki zawarte w stewii wpływają na proces glukonezogenezy, a więc wytwarzania glukozy w organizmie. Wszystko po to, by obniżać poziom cukru. Jeżeli ktoś jest sceptyczny co do badań laboratoryjnych, warto przytoczyć badanie na ludziach, którym podawano 1 g stewiozydu do posiłku. U tych osób wzrost poziomu glukozy po posiłku był mniejszy niż po spożyciu posiłku bez stewii (!).

 

    • Stewia ma zdolność do hamowania rozwoju próchnicy

Ale to nie wszystko! Okazuje się, że stewiozyd wykazuje działanie antybakteryjne także w stosunku do innych mikroorganizmów, przez to, że pobudza układ odpornościowy do walki z nimi. Podobnie jak inny znany słodzik, ksylitol, może pomagać na próchnicę.

 

    • Stewia na nadciśnienie

Ostatnim dobrze zbadanych działaniem stewii jest jej zdolność do obniżania ciśnienia tętniczego. Osoby, którym podawano stewiozyd miały znacząco niższe ciśnienie tętnicze niż uczestnicy przyjmujący placebo. Co ważniejsze w tym przypadku, takie działanie stewii zaobserwowano tylko u chorych na nadciśnienie. Stewiozyd nie wpływa na ciśnienie krwi u zdrowych osób.

Badano także wpływ przyjmowania stewii na spadek masy ciała. Na tym polu, niestety, nie osiągnięto żadnych pozytywnych rezultatów.

Stewia czy ksylitol?

Warto postawić takie pytanie, ponieważ są to dwa naturalne i bardzo popularne słodziki (ksylitol opisujemy tutaj). Ksylitol również ma korzystne działanie antypróchnicowe, a także nie wpływa znacząco na podniesienie poziomu cukru we krwi. Natomiast jego większe ilości (powyżej 3 łyżeczek dziennie) mogą drażnić układ pokarmowy. Warto dodać, że na rynku występują dwa rodzaje ksylitolu – “cukier brzozowy”, czyli oryginalny i taki, który produkuje się z kukurydzy, przez co ciężej jest znaleźć wartościowy produkt.

W jakiej formie i gdzie kupić?

Popularność stewii sprawiła, że obecnie na rynku występują różne jej formy. Warto zaznaczyć, że badaniom, o których wspominaliśmy powyżej, także były poddawane różne postacie tej substancji słodzącej.

Stewię kupimy przede wszystkim pod postacią suszu z liści, tabletek, koncentratów i proszków. Każdej z form stewii możemy przypisać działanie prozdrowotne i odpowiednią słodycz. Wiele osób zadaje sobie pytanie: „jak smakuje stewia?”. Odpowiedź jest krótka – słodko. Oczywiście, znajdziemy ją w sklepach ze zdrową żywnością zarówno stacjonarnych, jak i internetowych, ale nie tylko. Gdzie kupić stewię poza tym najbardziej oczywistymi źródłami? Różnego rodzaju słodziki stewiowe znajdziesz w dużych supermarketach i na popularnych serwisach aukcyjnych (zwróć przy tym uwagę na ich skład, więcej na ten temat poniżej). Co ciekawe, same nasiona stewii znajdziesz nawet w znanych sieciach marketów budowlanych. Popularność stewii sprawiła, że na chwilę obecną jest ona praktycznie oferowana powszechnie, a nie tylko w wyspecjalizowanych punktach.

Jak już wspomnieliśmy stewia dostępna jest w różnych wariantach. Na początek warto wspomnieć o bardziej przetworzonych formach stewii, czyli w proszku bądź w tabletkach. Kupując słodziki stewiowe należy pamiętać, że warunkiem do uzyskania efektu słodkości stewii jest obecność określonych składników roślinnych (tzw. nośników). Do produkcji słodzików jako wspomniane nośniki bardzo często wykorzystywane są… cukry. Prawda, że bez sensu? Niestety taka jest rzeczywistość.

Najczęściej spotykane nośniki to dekstroza (monocukier, działa niemalże identycznie jak glukoza), fruktoza (spotykana w owocach, ale cukier to jednak cukier), maltoza czy maltodekstryna (dwucukier). Kupowanie i stosowanie tego typu produktów to niestety oszukiwanie samego siebie. W związku z tym przed zakupem stewii w proszku lub w tabletkach zalecamy dokładne zapoznanie się ze składem danego produktu. Jeśli nie znajdziesz w nim jednego ze wspomnianych cukrów, a na przykład celulozę (nie jest trawiona, dlatego uznaje się ją za idealny nośnik dla stewii), to znaczy, że dobrze trafiłeś. Dobrej jakości słodziki stewiowe zawierają też informację o zawartości glikozydów stewiolowych, np. “Rebaudioside A >96%”.

Nasionka i sadzonki także popularne

Coraz większą popularność zyskują też nasiona lub sadzonki stewii. Jest to opcja dla osób, które są cierpliwe i lubią hodowle roślinne. W warunkach domowych jest to roślina jednoroczna, którą warto wysiewać w marcu (nasiona) lub sadzić na przełomie kwietnia i maja (sadzonki młodych roślin). Plony zbierane są w październiku, kiedy liście osiągają największą słodycz. Roślina ta nie wymaga wiele pracy – nie ma dużych wymagań glebowych, źle znosi częste podlewanie, a nawozić ją należy maksymalnie raz w miesiącu nawozem niskoazotowym. Jeśli mielibyśmy coś doradzić dla przyszłych domowych plantatorów stewii, warto postawić na młode sadzonki, ponieważ nasiona tej rośliny mają niską zdolność do kiełkowania – uda się to tylko niewielkiej części zasianych ziarenek.

No dobrze, omówiliśmy już zalety stewii oraz przedstawiliśmy możliwości jej pozyskania. Każdemu czytelnikowi zapewne nasuwa się teraz pytanie o cenę. Popularne słodziki stewiowe kosztują od kilkunastu złotych w górę – oczywiście duże znaczenie ma ich skład. Za dobrej jakości stewię w proszku przyjdzie zapłacić trochę więcej. Opakowanie takiego produktu (20-25g) może kosztować od 20 do nawet 40-50 zł. Przed zakupem warto zapoznać się z różnymi ofertami (jest ich bez liku i są naprawdę różne) i wybrać tę, która za możliwie najniższą cenę daje najlepszą jakość. Jeśli chodzi o nasiona stewii, to koszt takiej paczuszki waha się w okolicach 7-13 zł. Z kolei za sadzonkę sprzedawca zwykle również zażyczy sobie od kilku do kilkunastu złotych.

Stewia jako alternatywa dla chorujących na cukrzycę i osób, które kochają słodki smak

Podsumowując, stewia może okazać się świetną alternatywą dla osób chorujących na cukrzycę, które nie mogą rozstać się ze słodkim smakiem. Będzie także odpowiednia dla osób, które zmagają się z nadciśnieniem. Jest to naturalny słodzik, który bije na głowę resztę sztucznych substancji słodzących, przy jednoczesnym wielokierunkowym sprawdzeniem jej bezpieczeństwa. Potwierdzają to również opinie zamieszczone w internecie. Można w nich przeczytać, że zażywanie stewii faktycznie wychodzi na zdrowie i nie powoduje ona skoków poziomu cukru. Wiele osób podkreśla, że mimo często wyższej ceny (radzą oni również kupować stewię bez “złych” wypełniaczy), opakowania starczają na długo. Niektóre negatywne opinie jakie można znaleźć to te, że stewia nie jest jednak taka dobra w smaku jak cukier (wg niektórych pozostawia gorzkawy posmak), ale jest to tak naprawdę kwestia gustu, bo wielu innym osobom także i smak tego naturalnego słodzika w pełni odpowiada.

Stewia to chyba jedyny zamiennik cukru, który spokojnie może być rekomendowany przez lekarzy i dietetyków, by dodać życiu trochę słodyczy.

Oceń artykuł:
[Głosów: 37 Średnia ocena: 4]
 

Te naturalne metody mogą Cię zainteresować:



Dodaj swoją opinię

Twój email nie będzie opublikowany.